
Tajemnice 2
Autorzy
S. Fern
Lektury
35,3K
Rozdziały
28
1: Prolog
SHAY
Księga 2: Odsłonięta
Życie Shay przez ostatnie dwa lata było prawdziwym szaleństwem. Po wypadku, który zmienił wszystko, porzuciła zgiełk Upper East Side na rzecz spokoju Mountain Lakes, małego miasteczka tuż za Nowym Jorkiem.
Wypadek, który przewrócił jej życie do góry nogami, dotyczył jej siostry bliźniaczki Sky, jej samej i Maddison — kierowczyni drugiego samochodu. Shay zawsze marzyła o tym, by pójść w ślady ojca i brata, ratować ludzkie życie. Ale los miał inne plany.
Wzięła winę na siebie za Sky, twierdząc, że to ona prowadziła, podczas gdy Sky uciekła z miejsca zdarzenia. Shay została aresztowana, a jej zdjęcie z kartoteki wyciekło do sieci.
Z dnia na dzień jej życie pogrążyło się w chaosie. Marzenie o zostaniu lekarką legło w gruzach. Rozważała dołączenie do rodzinnego biznesu, Haze Industries, u boku wujka i brata, ale to nie było jej powołanie.
Zamiast tego wykorzystała wyciekłe zdjęcie z kartoteki, przekształcając się w modelkę i influencerkę na Instagramie.
Shay pracowała bez wytchnienia, żeby odbudować swój wizerunek i zatrzeć ślad po wyciekłym zdjęciu. Próbowała przepisać swoją przeszłość, ale w końcu prawda o wypadku wyszła na jaw. Pojawiły się dowody, że to Sky siedziała za kierownicą, prowadząc pod wpływem alkoholu.
Obie były lekko nietrzeźwe.
Mimo że prawda wyszła na jaw dwa lata później, niewielu jej uwierzyło. Większość zakładała, że jej rodzina przekupiła sędziów i policję, ale to było dalekie od prawdy. Shay przestało to obchodzić.
Zrobiła wszystko, co mogła, żeby ruszyć dalej.
Maddison prowadziła drugi samochód. Nie zginęła w wypadku, lecz przedawkowała, co spowodowało kolizję. Shay nie wiedziała, że Maddison miała chłopaka.
Krótko mówiąc, Shay zakochała się w mężczyźnie imieniem Ethan. Miliarder i przyjaciel rodziny — ich spotkanie wyglądało na przypadkowe. A przynajmniej tak jej się zdawało. Na początku Shay odrzucała zaloty Ethana, ale w końcu wpuściła go do swojego serca.
Zakochanie się w nim przyszło łatwo. Był przy niej, a w ciągu kilku tygodni planowali już zamieszkać razem.
Shay przed Ethanem była dziewicą i planowała zachować się dla męża. Czuła się pewnie ze swoją seksualnością i swoim ciałem, mimo że była dziewicą. Ethan nigdy nie naciskał, żeby robiła coś, na co nie była gotowa, ale w końcu poszła z nim do łóżka.
Niedługo potem się jej oświadczył i wszystko wydawało się idealne.
A potem wyciekła taśma z seksem i świat zawalił jej się pod stopami. Jej reputacja legła w gruzach, a życie wymknęło się spod kontroli. Shay odkryła, że Ethan przyjął zakład na jej koszt — zakład o jej dziewictwo i dwadzieścia procent udziałów w firmie swojego najlepszego przyjaciela, A&C.
Zakład, który zmienił jej życie na zawsze. Rozstanie z Ethanem było najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiła, ale nie mogła mu już ufać. Czuła się jak pionek w ich grze.
Shay skonfrontowała się z Asherem, najlepszym przyjacielem Ethana. Chciała wiedzieć, dlaczego Asher zainicjował ten zakład. Dowiedziała się, że Maddison była jego dziewczyną i że w swoim żalu i niezrozumieniu prawdy Asher szukał zemsty.
Chciał zniszczyć ją i życie, które sobie zbudowała. Nagranie było jego pomysłem i udało mu się ją upokorzyć.
Po tym wszystkim Shay wyprowadziła się ze swojego mieszkania. Tymczasowo zamieszkała z macochą, szukając nowego miejsca w mieście. Musiała poukładać sobie życie.
Shay była w ciąży z bliźniakami Ethana, ale okłamała go, mówiąc, że usunęła ciążę. Planowała wychować bliźniaki sama, z dala od świata i mężczyzny, który złamał jej serce.
Ethana Ramsaya.
***
Niespodziewany gość
SHAY
Siedem lat później, czwartek, 9 lutego.
„Czy moglibyście przestać biegać?” – krzyknęła Shay, przekrzykując hałas panujący w kuchni, mieszając sos w garnku. Westchnęła, czując znajomą wilgoć mleka przeciekającego przez biustonosz — ciągłe przypomnienie o jej nowej roli matki.
Ściereczką kuchenną otarła mleko sączące się z lewej piersi. Zerknęła na swój strój: luźne spodnie dresowe opadające w pasie i rozpięta koszula odsłaniająca sportowy stanik.
Jak bardzo zmieniło się życie przez ostatnią dekadę, pomyślała. Przeszła drogę od studentki medycyny, przez modelkę w mediach społecznościowych, aż po matkę chłopców bliźniaków. Bliźnięta to była norma w jej rodzinie — sama była bliźniaczką, jej starsi bracia byli bliźniakami, a nawet jej ojciec był bliźniakiem.
Jej rodzina była dumnym właścicielem Haze Industries, największej na świecie sieci dostaw medycznych. Produkowali szeroki asortyment sprzętu medycznego dla szpitali i klinik, budując przy tym fortunę. Jej ojciec z wykształcenia był lekarzem, a wujek pełnił funkcję dyrektora generalnego Haze Industries.
Shay, podobnie jak jej rodzeństwo, posiadała udziały w firmie, co zapewniało jej stały dochód. Oprócz udziałów była właścicielką Shy Wear, własnej marki odzieży sportowej, i współpracowała z Nature przy linii ekologicznej bielizny. Z biegiem lat Shay wycofała się z publicznych wystąpień dla marek i rozwiązała wszystkie pozostałe kontrakty reklamowe.
Skandal z taśmą seksualną napawał ją wstydem i była przekonana, że jej reputacja jest nie do odbudowania. Rozważała nawet zmianę nazwiska, ale ostatecznie zdecydowała się usunąć w cień i skupić na dzieciach.
Zmniejszyła ogień pod garnkiem, żeby mięso mogło się dusić, i usłyszała znajomy płacz dziecka. Jej piersi, ciężkie od mleka, domagały się ulgi. Zajrzała do salonu, gdzie Elijah i Liam jak zwykle bawili się w najlepsze.
Z westchnieniem i potrząśnięciem głowy ruszyła do gabinetu. Wzięła na ręce małego Nate'a, który właśnie zaczął płakać, i ukoiła go. Odrzucając ściereczkę na bok, przystawiła Nate'a do piersi, lekko rozpinając sportowy stanik.
Gdy zaczął ssać, poczuła falę ulgi, a jej ramiona się rozluźniły. Patrząc na swojego pięknego czteromiesięcznego chłopca, podziwiała jego szerokie, ciekawskie oczy. Był takim spokojnym dzieckiem, a ona była wdzięczna, że wszystkie jej dzieci były grzeczne, nie grymasiły i przesypiały prawie całą noc.
„Jestem w domu” – oznajmił Adam, wchodząc przez drzwi.
Uśmiech rozjaśnił jej twarz — cieszyła się, że dzisiaj wrócił wcześniej.
„Tutaj!” – zawołała Shay.
Jej uśmiech poszerzył się, gdy wszedł do gabinetu.
„Cześć, przystojniaku” – przywitała go, składając pocałunek na jego ustach. Była mu wdzięczna za niego, za jego miłość i za to, że zaakceptował jej przeszłość.
„Jak tam bliźniaki?” – zapytał Adam, odkładając torbę i zdejmując płaszcz.
Westchnęła i pokręciła głową ze zmęczonym uśmiechem.
„Kocham ich, ale przysięgam, kiedyś mnie wykończą” – wyznała Shay.
Adam zaśmiał się i ścisnął ją lekko w talii, zaglądając jej przez ramię na syna przy piersi. Przejechała kciukiem po pulchnym policzku Nate'a, zachwycona pyzatą buźką swojego maleństwa.
„Jak ten mały?” – zapytał Adam, delikatnie gładząc policzek Nate'a.
„Dobrze, ale czy mógłbyś go zabrać, jak skończy? Muszę wrócić do kolacji” – poprosiła Shay, kołysząc delikatnie Nate'a.
„Daj mi się wykąpać i zajmę się dziećmi” – zaproponował.
Skinęła głową, patrząc, jak Adam znika z pola widzenia. Była niezmiernie wdzięczna, że dzieci się dogadują. Mimo ich okazjonalnych psikusów kochała swoje dzieci ponad wszystko.
Shay poznała Adama lata temu, kiedy był policjantem. To on ją aresztował w noc wypadku. Ich drogi się rozeszły, ale odnaleźli się ponownie cztery lata temu, w trakcie jego burzliwego rozwodu.
Spotkanie z nią było dla niego najlepszą rzeczą, jaka mu się przydarzyła tamtego roku. Do tego czasu Shay miała już bliźniaki. Wychowywanie ich było ogromnym wyzwaniem, ale poświęciła im się bez reszty.
Shy Wear nadal świetnie prosperowało, a skandal z taśmą seksualną przycichł. Biznes kręcił się jak zwykle, ale sama stała się bardziej powściągliwa. Ograniczyła posty w mediach społecznościowych do swojej linii odzieżowej i współpracy z Nature.
Rozbudowała zespół, mianując Dario swoją prawą ręką i dając mu udziały w firmie. Jej biznes działał sprawnie i pomyślnie, bez żadnych zakłóceń.
Wyprowadzka z Upper East Side okazała się jedną z najlepszych decyzji w jej życiu. Przeniosła się do Mountain Lakes w New Jersey, gdzie wiodła spokojniejsze życie. Niewielu ludzi ją rozpoznawało, a ci, którzy tak, wspierali ją w jej drodze.
Spotkanie Adama było czystym zrządzeniem losu. Wrócił do Mountain Lakes po śmierci ojca, żeby przejąć rodzinny biznes — sieć sklepów spożywczych w New Jersey. Shay kupiła tam dom, po kilku miesiącach rozglądania się po okolicy, zanim zdecydowała się na ich obecny dom.
Dom był odosobniony, ukryty nad pięknym jeziorem na trzyakrowej działce. Adam podszedł do niej w sklepie spożywczym, rozpoznając ją po aresztowaniu i niesławnych taśmach z seksem. Pogadali kilka minut, zanim zebrał się na odwagę i poprosił o numer, zapraszając ją na spotkanie.
Poszli na pierwszą randkę, a potem na wiele kolejnych. Zakochanie przyszło naturalnie, a on oświadczył jej się na siódmej randce. Powiedziała „tak” bez wahania, ale nie spieszyli się ze ślubem.
„Mama… Mama…” – zawołał Liam, biegnąc w jej stronę.
„Tak, kochanie?” – odpowiedziała, cofając się o krok.
Przejechała palcami przez włosy Liama.
„O co chodzi, skarbie?” – zapytała, patrząc w jego szerokie, niewinne oczy.
„Czy mogę dostać brownie?” – zapytał Liam, wydymając wargi.
„Maaaaaamo!” – zajęczał Elijah, biegnąc w jej stronę.
„Brownie?” – zapytała Eliego.
Ich główki pokiwały jednocześnie i Shay się roześmiała. Znała swoje dzieci aż za dobrze.
„Na ściereczce w kuchni leżą dwa małe kawałki brownie. Po jednym dla każdego. Jak zjecie kolację, dostaniecie po całym kawałku, dobrze?” – negocjowała Shay z dziećmi.
Wiedziała, że nie oprą się jej domowym brownie. Prosili o nie, odkąd usłyszeli sygnał piekarnika.
„Dzięki, Maaaaaamo!” – pisnął Eli, pędem odbiegając w przeciwnym kierunku.
„Dziękuję, Mama!” – powtórzył Liam, biegnąc za Elim.
Serce Shay zabiło szybciej, gdy patrzyła, jak jej dzieci pędzą do kuchni. Elijah i Liam, jej bliźniaki, byli wierną kopią Ethana. Właśnie skończyli sześć lat, a minęło siedem lat, odkąd ostatni raz widziała Ethana.
Jego wspomnienie było ciągłą obecnością w jej życiu, cieniem, którego nie potrafiła się pozbyć. Tęskniła za nim, ale wiedziała, że ich drogi się rozeszły.
Ethan nie miał pojęcia o istnieniu ich dzieci. Ostatnim razem, gdy rozmawiali, powiedziała mu, że usunęła ciążę.
Jej rodzina wiedziała o bliźniakach, ale wymogła na nich przysięgę, że nie powiedzą Ethanowi. Niechętnie się zgodzili.
Tęskniła za nim. To był sekret, który trzymała głęboko w sobie. Ostatnia rozmowa z Ethanem była naznaczona jej kłamstwem o aborcji.
Nigdy by czegoś takiego nie zrobiła. Zawsze chciała mieć dzieci, nawet jeśli moment nie był najlepszy.
Gdyby Ethan naprawdę ją znał, gdyby słuchał, wiedziałby. Ale nie wiedział.
Część niej bolała jego nieświadomość, ale większa część odczuwała ulgę. Cieszyła się, że nigdy jej nie szukał, że nie musiała dzielić się z nim dziećmi.
Cieszyła się, że nie musiała go widzieć, kiedy wciąż leczyła złamane serce. Nadal dochodziła do siebie i nie była pewna, czy kiedykolwiek w pełni otrząśnie się po jego zdradzie.
Ale to był problem na inny dzień. Jej relacje z rodziną ucierpiały po skandalu z taśmą seksualną.
Zajęło to trochę czasu, ale w końcu wyznała im, że jest w ciąży. To była jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiła.
Gdy szok minął, rodzice wsparli jej decyzję o zatrzymaniu bliźniaków i wychowaniu ich samodzielnie. Jej bracia odwiedzali ją co drugi weekend, na zmianę spędzając czas z nią i siostrzeńcami.
Nie widziała Sky od czasu wypadku i nie zamierzała. Ich relacja była napięta, ale Shay to nie przeszkadzało.
Asher Price odnalazł ją po ich konfrontacji i błagał o przebaczenie. Zajęło to trochę czasu, ale w końcu mu wybaczyła.
Postąpił właściwie, zgłosił swoje czyny i publicznie przeprosił, mimo fali krytyki. Przeprosił za to, że ją dusił w chwili gniewu, i za wszystko inne, co jej zrobił.
Wiadomość głosową, którą nagrała, przekazała Dario, który przekonwertował ją i zgrał na pendrive'a. Wysłała pendrive'a do biura Ethana, uznając, że zasługuje na poznanie prawdy.
Jeśli już wiedział, to hańba mu. Shay zniknęła z życia publicznego po swoim ostatnim nagraniu.
Czasem pojawiała się na sesjach zdjęciowych, na które Dario osobiście ją podwoził. Unikała wydarzeń towarzyskich i żyła w ukryciu, częściowo ze wstydu z powodu nagrania z Ethanem.
Ale z upływem czasu odkryła, że woli prostotę życia w Mountain Lakes. Dźwięk opon chrzęszczących na żwirze zwrócił jej uwagę.
Wyjrzała przez okno i zobaczyła samochód wjeżdżający na jej podjazd. Nie wiedząc, kto to, zerknęła w stronę kuchni, gdzie bliźniaki radośnie pochłaniały brownie.
Z Nate'em na rękach ruszyła do drzwi frontowych, nie przejmując się odsłoniętą piersią. Gdyby coś się stało, jej mąż był na górze z bronią.
Czekała za drzwiami na pukanie. Patrząc, jak Nate spokojnie ssie, uśmiech pojawił się na jej twarzy.
Kochała swoje dzieci ponad wszystko. Delikatnie pogłaskała jego puszysty policzek.
Nate wyglądał jak Adam, z jego przenikliwymi oczami. Była dumna z pięknych dzieci, które wydała na świat.
Puk puk.
Otworzyła drzwi od razu, odwracając się, gdy usłyszała za sobą kroki. „Tak?” – przywitała osobę w progu.
Serce zaczęło jej walić, gdy napotkała jego spojrzenie. Minęło siedem lat, ale widok jego na swoim progu odebrał jej mowę.
„Co tu robisz?” – zdołała wykrztusić. Jego wzrok przesunął się po niej, wywołując lawinę wspomnień.
Zauważyła drobne zmiany w jego rysach. Lekko się postarzał, z delikatnymi zmarszczkami w kącikach oczu. Wyglądał na bardziej dojrzałego i dobrze mu z tym było.
„Shay” – powiedział, a w jego głosie brzmiała ulga, której nie rozumiała.
„Mama!” – zawołał Liam, biegnąc w jej stronę i obejmując ją w pasie. Szybko odwróciła wzrok od Ethana.
„Idź do środka i pobaw się z bratem” – powiedziała Liamowi, klepiąc go po plecach i odsyłając.
„Czy oni są moi?” – zapytał ostrożnie Ethan.
Westchnęła, a jej twarz wykrzywił grymas frustracji. „Co tu robisz, Ethan?” – powtórzyła, jego imię po raz pierwszy od lat przeszło jej przez usta.
„Kto jest przy drzwiach?” – rozległ się głos Adama ze schodów. Spięła się, gdy położył dłoń na jej plecach.
„Jestem Ethan” – przedstawił się, wyciągając rękę.

















































