Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Sztuczka demona Tom 2

Sztuczka demona Tom 2

Autorzy
Elithra Rae
Lektury
15,3K
Rozdziały
20
Autorzy
Elithra Rae
Lektury
15,3K
Rozdziały
20
🥵Erotyka🔺Trójkąt miłosny🎭Dramatyczne🌛Bogowie i boginie🧙‍♂️Paranormalne i fantasy😇Anioły i demony🔺Trójkąty🐺Paranormaline

Sarah, wędrowniczka snów przeklęta przez starożytną boginię, porusza się w świecie pełnym bogów, demonów i istot nadprzyrodzonych. Zmagając się ze splątanymi relacjami i ciężarem klątwy, musi podejmować trudne decyzje, by chronić bliskich i odkryć swój prawdziwy potencjał. U boku egipskiego boga Seta i swojego ukochanego Leo, Sarah przechodzi serię prób, które sprawdzają jej siłę, lojalność i samą istotę człowieczeństwa.

Rozdział 1: Sen

Księga 2: Śniący wędrowiec

SARAH

Moje ciało płonęło, a krzyk wyrwał się z samego rdzenia mojej istoty, gdy przepłynął przez nie jad.
Skręcałam się, walczyłam i krzyczałam nieustannie, gdy moja głowa została odciągnięta do tyłu, a kły zatopiły się w moim gardle.
Więcej jadu wlało się do mojego ciała, gdy powoli wysysano ze mnie krew. Te działania wywołały we mnie orgazm.
Nie miałam już poczucia własnej woli ani działającego prawidłowo mózgu. Wszystko, co czułam, to wampir żerujący na mojej szyi, który wbijał się we mnie coraz głębiej i głębiej, a ja miałam uczucie, że za moment złamie mi kark.
Obudził mnie krzyk wyrywający się z moich ust, koszmar był świeży. Ile z tego było koszmarem, a nie przeczuciem, dopiero się okaże.
Usiadłam na łóżku, odgarnęłam długie włosy z twarzy i rozejrzałam się po pokoju.
Pościel miała głęboki, intensywny niebieski kolor; ściany były jaśniejsze, a dywan leżący na podłodze mojego skromnego pokoju był czarny.
Mogłam dostrzec prześwity światła wokół krawędzi zasłon zaciemniających; tylko tyle, by dać mi znać, że słońce zaczęło wschodzić.
Oparłam podbródek na kolanach, unosząc je do klatki piersiowej i obejmując ramionami. „Kolejna dobrze przespana noc”.
Minęły dwa miesiące odkąd spotkałam i oszukałam Setha, lub po prostu Seta – pod jakim imieniem jest znany większości – czyli egipskiego boga chaosu i niezgody.
Ta akcja zlikwidowała niewielką część klątwy, jaką rzuciła na mnie jedna z najstarszych znanych bogiń w kosmosie, która – czy już o tym wspomniałam? – była także matką Seta.
Problem polegał na tym, że Set porwał dwóch z siedemnastu łowców, do których odnalezienia zostałam zmuszona, aby Matka mogła zemścić się na tych, którzy zabili jej czarownice.
Matka Seta była boginią dla mojej linii czarownic, którą nazywaliśmy Matką.
Czy ktokolwiek chciałby walczyć ze starożytnym bogiem chaosu i zniszczenia, który miał tak dobre koneksje? Nie, raczej nie.
Tak więc, pomimo mojego zwycięstwa, nadal czułam, że bogowie i boginie bawią się moim życiem. Set chciał przehandlować za mnie życia, nad którymi panował, abym mogła dać mu dzieci.
Wpatrywałam się w światło przebijające się przez zasłony. To było teraz moje życie – ukrywanie części siebie, mojej historii, z dala od ludzi, którzy mnie kochali.
Wiedziałam też, że to był mój wybór. Mogłam powiedzieć im wszystko; wiedziałam, że powinnam. Ale za bardzo bałam się tego, co mogłoby się stać, gdybym to zrobiła.
Byłam przerażona, że w pewnym momencie mężczyzna, z którym związana była moja dusza, w końcu osiągnie punkt krytyczny i odejdzie ode mnie.
Jak Leo mógł zaakceptować rzeczy, o których nie potrafiłam myśleć, bez poczucia całkowitego przygnębienia?
Jak miałby znieść patrzenie na mnie, skoro sama nie potrafiłam tego zrobić?
Czy byłabym w stanie znieść, gdyby potrafił zaakceptować te części mnie, których ja nie byłam w stanie?
Te wszystkie pytania bez przerwy krążyły mi po głowie. Nie zasługiwałam na miłość, którą mi dawał, na akceptację. Bezpieczna przestrzeń, którą dla mnie stworzył, była niemal dusząca.
Odpychałam Leo od siebie. Ja to wiedziałam, on też zdawał sobie z tego sprawę. Nie wiedział dlaczego i nie było sposobu, żebym mu powiedziała. Czułam się brudna, nieczysta i niegodna miłości.
To, że nadal mnie kochał, było czymś, czego jednocześnie pragnęłam i co nienawidziłam.
Poczułam pojedynczą łzę spływającą po moim policzku, gdy depresja, dezorientacja, niepokój i nienawiść do samej siebie zżerały moje wnętrze.
Wiedziałam, że muszę z kimś porozmawiać. Wiedziałam, że potrzebuję pomocy, ale oznaczało to również przyznanie się komuś innemu, że było mi źle.
Nie chciałam się do tego przyznać. Nie chciałam stawić temu czoła. Mówienie o tym sprawiało, że wszystko stawało się bardziej rzeczywiste. Nie mogłam na to pozwolić.
Mocniej objęłam nogi ramionami; kolejne łzy spadały bezgłośnie, gdy wpatrywałam się w promienie światła słonecznego, ale odmawiałam wstania, odsunięcia zasłony i stanięcia w ich blasku.
Patrzyłam, jak światło przesuwa się po krawędziach zasłon w miarę upływu czasu. Jak długo? Nie miałam pojęcia i nie obchodziło mnie to.
W końcu poczułam w swojej głowie myśli Leo, co zmusiło mnie do wstania z łóżka i udania się do łazienki. Nie powiedziałam mu nic więcej poza tym, że wstałam, obudziłam się i wzięłam prysznic.
Nie naciskał dalej i czułam, jak ukrywa swoje uczucia w obliczu kolejnej próby odrzucenia, co stało się moim stałym nawykiem.
Czasami wycofywał się z więzi między nami, zostawiając mnie prawie samą. Ale nie do końca. Po ostatnim razie odmówił całkowitego zamknięcia więzi. No, ale kto mógłby go za to winić?
Prysznic był szybki; wystarczający, by wyszorować twarz i ukryć fakt, że płakałam.
Kiedy wyszłam, skrzywiłam się, patrząc w lustro. Wyglądałam jak na wpół martwy zombie.
Zrzuciłam to na karb kolejnej nieprzespanej nocy; nie miałam nic innego, czym mogłabym to usprawiedliwić,a to było wystarczająco bliskie prawdy.
Ubierając się w prostą, dopasowaną bieliznę, dżinsy i czarną koszulkę, udałam się do kuchni, gdzie zastałam innych śniących wędrowców siedzących wokół kuchennej wyspy.
Wszyscy rozmawiali przy dużym śniadaniu w formie bufetu, które było rozłożone na wszystkich blatach kuchennych.
Był to nowy zwyczaj, który nasza mała grupa zapoczątkowała, gdy praktycznie wprowadzili się z nami do domu Leo.
Nie chcieli wracać do Pai i kto mógłby ich za to winić?
Byli jak zwierzęta w zoo dla władcy demonów, a teraz, gdy zaznali niewielkiego smaku wolności, świata zewnętrznego, chcieli wiedzieć wszystko.
Poza tym, skoro wszyscy nosiliśmy w sobie piętno klątwy, ciemność, która mogła nas zabić w ciągu roku, kim byłam, żeby im odmówić?
Wszyscy rzucili mi zdziwione spojrzenia, ale nikt nic nie powiedział. Leo również zrezygnował chwilowo z wyciągania kolejnej butelki wody z lodówki, by na mnie spojrzeć.
Uśmiech Leo wstrząsnął moim wnętrzem. Nie zasługiwałam na ten uśmiech ani na miłość w jego oczach. Podszedł do mnie i objął mnie ramionami.
Zawahałam się.
Zauważył to, ale zamiast się wycofać, przytulił mnie mocniej, a z tyłu głowy usłyszałam jego głos. ”Kocham cię, moja mała czarownico”.
Prawie wystarczyło, żebym się rozpłakała, ale wtuliłam twarz w jego klatkę piersiową, wdychając zapach demona, na którego nie zasługiwałam.
Kiedy w końcu zebrałam się w sobie i podniosłam wzrok, pokój opustoszał, pozostawiając tylko nas dwoje.
Jego palce powędrowały wzdłuż mojej szczęki, zanim uniósł lekko moją twarz. Jego piękne oczy wpatrywały się w moje, a ja widziałam ciemne cienie przechodzące przez nie, nutę zmartwienia w jego spojrzeniu.
Pocałował mnie w czoło. „Zawsze tu będę”.
Te słowa sprawiły, że poczułam się bezpieczna, pożądana, kochana, a część mnie nienawidziła ich brzmienia.
Jedyną rzeczą, która powstrzymywała mnie przed ukrywaniem wyrazu mojej twarzy, było to, że jego podbródek spoczął na czubku mojej głowy, a Leo delikatnie mnie przytulił.
Wiedziałam, że spieprzę wszystko i go zranię. Zasługiwał na coś znacznie lepszego niż ta walnięta osoba, na której towarzystwo był skazany. Musiałam tylko wymyślić, jak go uwolnić.

Odkryj Galateę

Erotyczny One-Shot: Gdy troje to nie tłumMoja dziewczynaPalindromy 1: PalindromCzworo kochankówPoważana 1: Strażniczka wilków

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Fajne, ale na raz

by Panna Anna

liczba książek: 28

Chętnie wrócę

by Panna Anna

liczba książek: 53

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

Gods

by MisBehave

liczba książek: 8

Finished reading

by Allocern

liczba książek: 18

Can't put it down😻

by Brandysue Morgan

liczba książek: 15

Books to Read

by laughing_hijiki

liczba książek: 13

Shifter/Alien/Vampire/Gods

by Eifelmutti

liczba książek: 67

Supernatural

by Alexbumgarner89

liczba książek: 12

Aliens / Science Fiction

by Sheiii

liczba książek: 20

Kidnapped by my mate

by petite_okra_422

liczba książek: 20

Loved

by RaeMae17

liczba książek: 19

🔥

by elica

liczba książek: 47

Already read

by trackhurdler

liczba książek: 70

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13