Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Wilki Zachodu Tom 2

Wilki Zachodu Tom 2

Autorzy
Abigail Lynne
Lektury
16,0K
Rozdziały
20
Autorzy
Abigail Lynne
Lektury
16,0K
Rozdziały
20
🐺Paranormaline👱🏽‍♀️Nastolatki💘Przeznaczeni partnerzy🎭Dramatyczne🐺Wilkołaki i zmiennokształtni👩‍❤️‍👨Prawdziwy partner💪🏻Obrońca🧙‍♂️Paranormalne i fantasy💪🏻Samce alfa👩🏻‍🍼Matki😊Niewinne

Haven i Logan, potężna para wilkołaków, spodziewają się swojego pierwszego dziecka, ale ich radość przyćmiewają mroczne siły i starożytne przepowiednie. Haven zmaga się z rozwijającymi się mocami i złowrogą Czarną Luną, która w niej drzemie, i musi chronić swoją nowo narodzoną córkę, Ebony, przed tymi, którzy pragną wykorzystać jej wyjątkowe zdolności. Z pomocą stada i Logana u boku, Haven wyrusza w niebezpieczną podróż, by chronić swoją rodzinę i stawić czoła ciemności zagrażającej ich światu.

Rozdział pierwszy

Księga druga: Mój mroczny i potężny partner

– Otwórz moją następną! – Rachel pisnęła, wręczając mi żółte pudełko. Wymusiłam uśmiech na twarzy i wzięłam od niej pudełko.
Lekko nim potrząsnęłam, czym zasłużyłam sobie na gniew Rachel. Roześmiałam się i zaczęłam rozrywać papier.
– Co to jest? – zapytałam. Spojrzałam na dziwny obrazek na pudełku i zmarszczyłam brwi.
Dakota zachichotała. – Myślę, że to jakiś mikser...
Rachel prychnęła i przewróciła oczami. – Wy dwie jesteście beznadziejne! I nawet to nie ja jestem w ciąży! – Rachel wyjęła pudełko z moich rąk i odwróciła się do mnie.
– To mikser dla dzieci. Został stworzony specjalnie do przygotowywania domowego jedzenia dla niemowląt. Po zmiksowaniu można je zostawić w pojemniku! To mniej naczyń, widzisz!
Mruknęłam. – Domowe jedzenie dla dzieci? Miałam zamiar użyć tego ze słoika...
Rachel dramatycznie sapnęła. – Nie będziesz karmić mojego chrześniaka tym przetworzonym świństwem!
Przewróciłam oczami. – Nigdy nie mówiłam, że zostaniesz matką chrzestną.
Rachel się roześmiała. – Ale ty nigdy nie powiedziałaś, że nie będę matką chrzestną – mrugnęła do mnie, po czym wróciła do Dakoty, która opierała się o ścianę.
Wszystkie kobiety z watahy zebrały się na moim przyjęciu z okazji narodzin dziecka.
Oficjalnie byłam w siódmym miesiącu ciąży i byłam przerażona. Ale jednocześnie byłam podekscytowana.
Przypomniałam sobie dzień, w którym powiedziałam Loganowi, że jestem w ciąży. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam, żeby tak się uśmiechał.
Wyszłam z łazienki, trzęsły mi się ręce, gdy trzymałam w dłoni malutki test ciążowy. Wiedziałam, że to się stanie, ale widok dowodu był wystarczającym powodem, by mną wstrząsnąć.
– Logan? Kochanie? Logan? – zawołałam. Logan wyszedł pobiegać z Deaconem pół godziny temu, a ja miałam nadzieję, że już wrócił.
– Logan?
Zza rogu wyskoczyła Rachel, a ja szybko włożyłam test do kieszeni. – Hej, Hav, kogo szukasz?
Uśmiechnęłam się niewinnie. – Logana. Widziałaś go?
Rachel przytaknęła. – Tak, kilka minut temu był w swoim biurze. Dlaczego go szukasz?
Wzruszyłam ramionami, starając się zachować nonszalancję. – Nie wiem. Nudzę się, a on jest moim partnerem.
Rachel już miała odejść, kiedy wzięła głęboki oddech i zatrzymała się. – Coś jest w tobie innego.
Zamarłam. – O czym ty mówisz?
Rachel znów wzięła wdech i podeszła do mnie z zwężonymi oczami. – Pachniesz inaczej… tak jakby twój zapach był zamglony...
Rachel sapnęła, a ja patrzyłam, jak jej wzrok pada na mój brzuch. – Czy ty... jesteś w ciąży? – ostatnią część wyszeptała, jakby to było przekleństwo, a ona miała siedem lat.
Poczułam, jak trzęsą mi się ręce, gdy kiwnęłam głową. – Wiedziałaś, że to musi się stać. Połączyłam się z Loganem.
Rachel zamrugała kilka razy, próbując uporządkować myśli. – Oczywiście, że tak, jest alfą. Ale to co innego, wiesz?
Och, wiem przecież. – Nagle Rachel pisnęła na tyle głośno, że prawie pękły mi bębenki w uszach i zarzuciła mi ręce na szyję.
– Tak się cieszę! Jak chcesz je nazwać? Chłopiec czy dziewczynka? Czy mogę być matką chrzestną? Ciekawe, jak będzie wyglądało. To będzie na pewno ślicznotka! O Boże, czy Logan wie?
Skrzywiłam się. – Właściwie to nie, nie wie – oderwałam ją od siebie, a ona uśmiechnęła się owczarkowato. – Próbowałam go znaleźć, żeby mu powiedzieć.
Rachel uśmiechnęła się. – Idź! Idź! Jestem taka podekscytowana! Uwielbiam dzieci!
Westchnęłam. – Bądź cicho, Rach. Jesteśmy w domu pełnym wilkołaków, a ty wrzeszczysz. Nie chcę, żeby wszyscy się dowiedzieli, zanim zdążę powiedzieć Loganowi.
– Wszyscy wiedzą o czym? – zapytała Dakota, wchodząc do pokoju.
Jęknęłam. Dakota, Rachel i ja o dziwo szybko się zaprzyjaźniłyśmy po tym, jak skończyła się wojna o Logana.
Była dużo lepszym zastępstwem Cecily. Wypełniła tę lukę o wiele lepiej niż Rachel i ja kiedykolwiek myślałyśmy, że może.
– Haven jest w ciąży!
Oczy Dakoty rozszerzyły się, a potem nagle znalazła się na mnie. Co jest z dziewczynami i przytulaniem się, gdy są podekscytowane?
– Hav! To jest niesamowite! Twoje dziecko będzie takie urocze! Ale muszę przyznać, że spodziewałam się tego. Wszyscy czuliśmy twój zapach przez tydzień po waszym połączeniu się.
– Zapach Logana zmienił się, gdy stał się w pełni alfą. I muszę przyznać, że twój zapach też jest teraz inny, zmącony przez coś… cóż, chyba przez dziecko!
Uśmiechnęłam się. – Tak, cóż, właśnie szłam, żeby powiadomić Logana.
– On jeszcze nie wie? Będzie taki podekscytowany! – ucieszyła się Dakota.
Ona i Rachel wymieniły podekscytowane spojrzenia i zaczęły rozmawiać o strojach dla dziecka. Przewróciłam oczami i wymówiłam się od nich, zanim poszłam znaleźć Logana.
Skierowałam się do jego gabinetu i stanęłam przed drzwiami. Moje ręce znów zaczęły się trząść, a wściekły rój zabójczych pszczół zaatakował mój żołądek.
Dlaczego byłam taka zdenerwowana? Logan był moim partnerem, moim pełnym partnerem. Powierzyłam mu swoje życie.
Podniosłam rękę, żeby zapukać do drzwi i wypuściłam wstrzymywany oddech. Stuknęłam w drzwi trzy razy i opuściłam rękę na bok, pozwalając jej zwisać.
Wstrzymałam oddech, aż drzwi się otworzyły, a przede mną stanął Logan.
Widząc jego potargane włosy i jasne szare oczy, nagle zalałam się łzami. Owinęłam ręce wokół jego szyi i płakałam na jego ramieniu.
Logan napiął się, zanim objął mnie w pasie i zamknął drzwi. Przeniósł nas na skórzaną kanapę w tylnym rogu dużego pokoju i posadził mnie na swoich kolanach.
– Hav? Co się stało? Dlaczego dziwnie pachniesz?
Oparłam się o jego klatkę piersiową i uśmiechnęłam się nieśmiało. – Zostaniesz ojcem.
Logan zamarł pode mną. Całe jego ciało było sparaliżowane. Obawiając się najgorszego, spojrzałam w górę, spodziewając się obrzydzenia, ale zamiast tego zobaczyłam najjaśniejszy i największy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałam na jego twarzy.
Jego szczęście zaparło mi dech w piersiach i nagle jego usta znalazły się na moich.
– Serio? – odetchnął.
Chichotałam i przytaknęłam, czując się podekscytowana jego szczęściem. – Poważnie, właśnie się dowiedziałam.
Logan oparł się z powrotem o siedzenie i zamknął oczy, a na jego twarzy pojawił się uśmiech. Sięgnął po moją rękę, a ja włożyłam swoją w jego.
Ścisnął moją dłoń i otworzył jedno oko, żeby na mnie spojrzeć, zanim przyciągnął mnie do siebie, a ja wtuliłam się szczęśliwie w jego klatkę piersiową.
Gdy byłam wtulona w niego, ogarnęło mnie ciepłe uczucie. Czułam się kompletna. Logan i nasze dziecko byli wszystkim, czego potrzebowałam.
– Kochanie? – zawołała Eleanor. Eleanor to matka Logana, która właśnie wymachiwała mi przed twarzą kolejnym prezentem.
Większość kobiet przyniosła mi pieniądze, na co nie narzekałam. Miałam więcej ubrań, niż myślałam, że dziecko będzie w stanie nosić, i w zasadzie tonęłam w dziecięcych zabawkach.
– Mmhm? – byłam zdezorientowana, gdy otrząsnęłam się ze wspomnień.
– Oto następny prezent. To ode mnie.
Przyjęłam prezent z uśmiechem i nieśmiało otworzyłam pudełko. Był to srebrny wilk, który został starannie wyrzeźbiony. Wyglądał jak prawdziwy.
Rozległy się pełne uznania szepty, gdy wszyscy patrzyli na prezent w moich rękach.
– Eleanor… to jest piękne, nie trzeba było – nie miałam wątpliwości, że był to drogi przedmiot.
Eleanor uśmiechnęła się. – Nie przejmuj się tym, kochanie. To pamiątka rodzinna i pierwsza rzecz, jaką chcę, aby twoje dziecko dostało ode mnie. To dumny symbol naszego dziedzictwa.
Uśmiechnęłam się i wyciągnęłam rękę do przytulenia. – Bardzo ci dziękuję, na pewno mu się spodoba.
Wiedziałam, że urodzę chłopca. Po prostu to czułam. Ilekroć myślałam o dziecku, zawsze wyobrażałam sobie małego Logana, w mojej głowie było coś, co krzyczało chłopiec.
– Myślę, że to będzie dziewczynka! – krzyknęła Rachel.
– Nie! To chłopiec, czuję to! – roześmiała się Dakota.
Dakota się roześmiała – Jestem z tobą, Hav! Czuję męskie wibracje!
Rachel spojrzała na nas obie. – Wy nic nie wiecie. Ona będzie miała dziewczynkę!
Eleanor się roześmiała. – Nieważne, jakiej płci będzie twoje dziecko, będzie piękne – powiedziała cicho.
Uśmiechnęłam się i włożyłam srebrnego wilka z powrotem do pudełka. Nie chciałam, żeby się stłukł. Kiedy zdałam sobie sprawę, że wszystkie prezenty zostały już otwarte, opadłam na krzesło, czując się wyczerpana.
– Zjedzmy ciasto! – zawołałam. Rozległy się śmiechy i szuranie nóg, gdy wszyscy ruszyli w stronę jedzenia.
– Psst! – odwróciłam się w fotelu i zobaczyłam Logana, który wychylił głowę przez drzwi i rozglądał się z ciekawością.
– Logan? Co ty tu robisz?
Logan złapał mój wzrok i uśmiechnął się, po czym ruszył do przodu, by mnie przytulić. – Chciałem zobaczyć, jak sobie radzisz.
Prychnęłam. – Wiesz, jak się czuję.
Odkąd połączyliśmy się w parę, Logan i ja potrafiliśmy wyczuwać nawzajem swoje emocje. Nie wszystkie, ale te silne, jak gniew, strach, skrajne szczęście lub smutek i oczywiście napięcie seksualne.
Logan wzruszył ramionami. – To co innego, gdy cię nie widzę – Logan przesunął palcami po moim policzku, wywołując dreszcz na plecach.
Roześmiałam się i przycisnęłam do jego piersi. – Wynoś się stąd.
Logan potrząsnął głową i warknął, zanim wtulił głowę w moją szyję. – Nie mogę zostać?
Znowu potrząsnęłam głową. – Nie ma szans. Idź załatwić jakieś sprawy związane z byciem alfą.
Ze zrezygnowanym westchnieniem Logan odwrócił się i wyszedł z pokoju, zostawiając drzwi szeroko otwarte. Przewróciłam oczami i zamknęłam drzwi ruchem nadgarstka.
Z uśmiechem wróciłam na przyjęcie i wstałam, żeby wziąć sobie kawałek ciasta. Wszyscy usunęli się z drogi dla mnie i mojego ogromnego brzucha, ale nie miałam nic przeciwko temu.
Naprawdę miałam ochotę na ciasto. Kiedy zajadałam się czekoladową polewą, nie mogłam nie tęsknić za obecnością mojej cioci i oczywiście mojej mamy.
Moja ciocia Sarah była w domu, chora na jakąś chorobę. Nie chciała, żebyśmy ja i dziecko się zarazili, więc nalegała, żeby nie przychodzić. Niechętnie zgodziłam się za jej namową.
Byłam zmuszona powiedzieć cioci, że jestem w ciąży, kiedy zaczęła być widoczna i nie mogłam już dłużej ukrywać się pod wielkimi swetrami. Fakt, że było lato, nie sprzyjał strategii ukrywania się pod wielkimi swetrami.
Na szczęście, zanim jej o tym powiedziałam, zdążyłam bardzo dobrze nastawić ciotkę do Logana. Ciotka uwielbiała Logana i często szeptała mi do ucha, że jest dobrym opiekunem, nie wiedząc, że Logan słyszy każde jej słowo.
Nie przyjęła tej wiadomości tak źle, ale z drugiej strony, mogło się to skończyć o wiele łagodniej.
Logan trzymał mnie za rękę, gdy siedzieliśmy przy stole naprzeciwko mojej ciotki. Byłam kłębkiem nerwów, ale Logan był solidny i swobodny, jakbyśmy rozmawiali tylko o pogodzie, a nie mówili ciotce, że jestem w ciąży w wieku siedemnastu lat.
– Co się stało? – zapytała ciotka. Była zaniepokojona, bo zadzwoniliśmy do niej, żeby porozmawiać.
Westchnęłam. – Nic się nie stało...
Przyłożyła rękę do czoła i zamknęła oczy. – O Boże, jesteś w ciąży.
Oboje zamarliśmy, gdy moja ciotka sama odkryła prawdę. Wstała i podeszła do blatu, po czym oparła się o niego dla wsparcia.
– Wszystko w porządku, Sarah. Zaopiekuję się nią, możesz na to liczyć – powiedział Logan z przekonaniem.
Moja ciotka zwęziła oczy na Logana. – Lepiej się nią zaopiekuj i lepiej się z nią ożeń!
– Ciociu Sarah! – krzyknęłam. Byłam niesamowicie zażenowana jej słowami.
Moja ciotka przewróciła oczami. – Daj spokój, Haven! Jeśli on może włożyć w ciebie dziecko, to na pewno może włożyć na twój palec pierścionek!
Logan wybuchnął śmiechem, który wstrząsnął całym stołem. Niczego bardziej nie pragnęłam niż go spoliczkować.
– Nie martw się, Sarah. Kocham Haven ze wszystkich sił. Nie ma mowy, żeby się nią nie zaopiekować.
Moja ciotka uśmiechnęła się. – Wierzę w ciebie, Logan. Ale ja jestem twoim opiekunem. Czy na pewno jesteś na to gotowa? To ogromna odpowiedzialność, sprowadzenie dziecka na ten świat nie jest łatwym zadaniem. Czy rozważałaś adopcję?
Logan warknął, a ja trzepnęłam go nogą pod stołem. Nie wolno mu było warczeć w pobliżu mojej ciotki. Ona nie wiedziała o tym wilkołaku i chciałam, żeby tak zostało.
– Nie, to się nie stanie – głos Logana był przytłumiony, gdy próbował stłumić instynkt, by chronić mnie i swoje dziecko.
Moja ciotka westchnęła. – Cóż, zawsze byłaś dojrzała, Haven. Chcę, żebyś wiedziała, że jakąkolwiek decyzję podejmiesz, będę cię wspierać, bo wiem, że będzie ona właściwa.
Uśmiechnęłam się. – Dziękuję, to wiele dla mnie znaczy, zwłaszcza że moja matka będzie w tym wszystkim nieobecna – w pokoju zapanował smutny nastrój, bo wszyscy myśleliśmy o mojej matce, samotnej w przytułku.
– Cóż, chyba czeka nas zmienianie pieluch!
Śmiałam się, gdy wszyscy wymienialiśmy się opowieściami. Samice wilkołaków z watahy Silver Eclipse miały do opowiedzenia kilka zabawnych historii.
Uwielbiałam te o ich partnerach, zwłaszcza że wiele z nich było ważnych i szanowanych w watasze. Usłyszeć, że zrobiły coś głupiego lub zabawnego, sprawiało, że wydawały się bardziej ludzkie.
Śmiałam się tak mocno, że kosmyk moich włosów wypadł ze spinki i spadł mi na twarz. Westchnęłam i przypięłam czarne pasemko z powrotem na swoje miejsce.
Nieważne, ile razy je farbowałam, następnego dnia zawsze wracało do czerni.
Impreza dobiegła końca, a panowie zostali wpuszczeni do pokoju, biegnąc do swoich partnerek. Logan i kilku chłopaków pomogło wnieść wszystkie prezenty do pokoju dziecinnego.
Logan i ja przekonaliśmy ciotkę, żeby pozwoliła mi mieszkać w domu razem ze wszystkimi, a ona, ku mojemu zaskoczeniu, zgodziła się, pod warunkiem, że kilka razy w tygodniu przyjdę na kolację.
– Hej, kochanie, możesz wziąć to pudełko? – zapytałam Logana, wskazując na przypadkową zabawkę dla dzieci. Przytaknął i z łatwością podniósł pudełko. Odkąd został w pełni alfą, stał się o wiele silniejszy.
Kiedy wszystko zostało odłożone na miejsce i dzień się skończył, położyłam się z Loganem w łóżku i wpatrywaliśmy się w sufit, słuchając wycia wilków tuż za oknem.
Wiedzieliśmy, że to członkowie watahy, którzy byli na patrolu, wołają do siebie nawzajem, ale mimo to wycie wilków zawsze jest majestatyczne.
– Wszystko jest idealne – mruknął Logan, gładząc mnie po włosach.
Milczałam, słuchając ciągłego skowytu. Może wszystko było zbyt doskonałe.

Odkryj Galateę

Będę o ciebie walczyćBractwoGrzech i SkóraNiechętna partnerka samotnego wilkaMiasto Bez Pamięci

Najnowsze publikacje

Nie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna BakeraRóża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawsze

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Wilki

by Ewa Han

liczba książek: 15

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 68

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 80

NIE przeczytane...

by Izabela28

liczba książek: 46

Hot

by goshka

liczba książek: 135

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 10

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 359

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Raven Flanagan

by goshka

liczba książek: 9

Subskrypcje

by Panna Anna

liczba książek: 16

Na później

by Panna Anna

liczba książek: 116

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 155

JenCooper&C.Swallow

by Izabela28

liczba książek: 21

Lista 2

by Amela

liczba książek: 13