Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki
Mafia
Miliarderzy
Romans z dręczycielem
Slow Burn
Od wrogów do kochanków
Paranormalne i fantastyczne
footer_tags_relationship_Fated_Mates
Sports
College
Druga szansa
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Wymuszone małżeństwo z tajemniczym miliarderem CEO

Wymuszone małżeństwo z tajemniczym miliarderem CEO

Autorzy
P. J. Williams
Lektury
489K
Rozdziały
42
Autorzy
P. J. Williams
Lektury
489K
Rozdziały
42
🤑Miliarderzy💰Miliarderzy💍Zaaranżowane małżeństwo🎭Dramatyczne🏙️Współczesne💪🏻Obrońca

Przyszłość Adrianny nie należy do niej, gdy ojciec stawia jej niemożliwe ultimatum – poślubi nieznajomego albo straci wszystko, na co pracowała. Zdeterminowana, by ocalić swoje marzenia, dziewczyna zgadza się, spodziewając się najgorszego. Zamiast tego zostaje związana z Kaysonem, bystrym i potężnym mężczyzną, który w niczym nie przypomina jej wyobrażeń.

Ich układ miał być prosty, ale nic w nim nie wydaje się łatwe. Gdy napięcie rośnie, a ciche sojusze zaczynają nabierać kształtów, Adrianna odmawia usunięcia się w cień, goniąc za ambicjami i ucząc się twardo stąpać po ziemi. Kayson, skryty, lecz zaciekle opiekuńczy, okazuje się zarówno nieoczekiwanym wyzwaniem, jak i zaskakującym sojusznikiem.

W świecie pełnym presji i ukrytych motywów, między dwojgiem ludzi zaczyna kiełkować coś prawdziwego – coś, czego żadne z nich nie miało w planach.

Małżeństwo za określoną cenę

Tom splótł dłonie i spojrzał na Adriannę z wyrazem twarzy, którego nie znała. Był obojętny, chłodny i całkowicie pozbawiony ciepła. „Jeśli chcesz, abym zapłacił za twoje czesne”, powiedział spokojnie, „to wyjdziesz za Kaysona Wellingtona. Tylko w ten sposób jestem gotów ci pomóc”.
Początkowo te słowa do niej nie dotarły. Adrianna stała w zszokowanym milczeniu, a jej umysł próbował zrozumieć, co on właśnie powiedział. Czekała, aż to wyjaśni, zaśmieje się lub powie, że źle zrozumiała, ale on nie zrobił żadnej z tych rzeczy. Po prostu tam siedział, obserwując ją, jakby właśnie przedstawił warunki biznesowego kontraktu, a nie dyktował zasady jej życia.
„Nie mogę w to uwierzyć”, powiedziała w końcu Adrianna, a jej głos drżał, mimo że próbowała zachować spokój. „Jestem twoją rodzoną córką, a ty wolisz faworyzować dziecko swojej żony. Proszę tylko o opłacenie moich studiów, a ty nawet tego nie potrafisz zrobić bez próby sprzedania mnie jak jakiegoś… jakiegoś bydła. Tymczasem Madison dostaje nowy samochód i co weekend urządza wystawne imprezy”.
Jej ojciec prychnął, a jego usta wykrzywiły się w ledwie ukrywanej pogardzie. „Nie dramatyzuj. To jest konieczne”.
„Konieczne?” Adrianna wydała z siebie pusty śmiech, który był ostry i gorzki. „Jeśli to takie konieczne, to niech Madison to zrobi. Och, chwileczkę, przecież kochasz swoją pasierbicę bardziej niż mnie, własną krew”.
Zanim Tom zdążył odpowiedzieć, w pokoju rozległ się stukot obcasów. Jakby wezwana słowami Adrianny, do środka wmaszerowała Madison, a jej obecność natychmiast przyciągnęła uwagę. Swobodnie rzuciła swoją nową torebkę Birkin na szklany stół, po czym usiadła i zaczęła przeglądać telefon. „Tato, potrzebuję dziesięciu tysięcy”, powiedziała, nawet nie podnosząc wzroku.
Adrianna patrzyła z niedowierzaniem, jak jej ojciec bez wahania sięga po książeczkę czekową. Gorycz ostro wezbrała w jej klatce piersiowej, aż zapiekło ją w gardle.
„To tylko potwierdza moje słowa”, mruknęła Adrianna.
Madison podniosła wzrok i uśmiechnęła się złośliwie, opierając stopy na szklanym stole, jakby należał do niej. „O co znowu marudzisz?”
Kilka chwil później do pokoju weszła Nancy, a jej irytacja była widoczna od razu, gdy tylko zauważyła stojącą tam Adriannę. „W zlewie są brudne naczynia”, powiedziała ostro. „Dlaczego ich nie umyjesz, dając ojcu i mnie trochę prywatności?”
„Dlaczego Madison nie może tego zrobić?” zapytała Adrianna, której cierpliwość była już na wyczerpaniu.
„Słucham?” powiedziały jednocześnie Madison i Nancy.
„Cały dzień siedzisz w domu albo imprezujesz i marnujesz pieniądze, podczas gdy ja muszę robić wszystkie porządki i pranie, jakbyś nie miała dwóch rąk”, powiedziała Adrianna, a słowa wylewały się z niej, gdy na wierzch wyszły lata urazy. „A teraz, kiedy proszę o opłacenie studiów, nagle pojawiają się warunki. Czy to jest sprawiedliwe? Madison może mieć wszystko, więc dlaczego ja nie mogę?”
Nancy głośno prychnęła. „Jesteś niewdzięczna. Powinnaś być wdzięczna, że w ogóle pozwalam ci mieszkać w tym domu”.
Te słowa zabolały bardziej niż jakakolwiek wcześniejsza zniewaga. Adrianna poczuła ucisk w klatce piersiowej, gdy zderzyły się w niej złość i ból. „Ty nie pozwalasz mi nigdzie mieszkać”, odparowała. „To jest dom mojej matki. Jeśli już, to ty powinnaś być wdzięczna, że ty i ta twoja żałosna córka tu jesteście”.
Twarz Nancy zrobiła się czerwona z wściekłości i zanim Adrianna zdążyła zareagować, macocha mocno uderzyła ją w twarz.
Niedługo potem Adrianna wycofała się do swojego pokoju. Był to strych, który Tom niechętnie zgodził się przerobić na miejsce ledwie nadające się do życia. Nowe deski podłogowe i świeża farba nie ukrywały prawdy – wciąż było tam ciasno, wciąż samotnie i to miejsce ciągle przypominało jej, jaka była jej pozycja w tej rodzinie. Tymczasem Madison dostała przestronną i luksusową sypialnię, co dokładnie odzwierciedlało, jak bardzo była ceniona.
„Adrianna, zejdź tutaj”, zagrzmiał z dołu głos Toma.
„Co znowu zrobiłam?” mruknęła Adrianna, zmuszając się do powrotu do salonu, gdzie czekali na nią ojciec, jego żona i Madison.
Tom skrzyżował ramiona. „Jak mówiłem wcześniej, zanim tak niegrzecznie wyszłaś, aby dostać pieniądze na czesne, musisz wyjść za Kaysona Wellingtona”.
„Dlaczego takie są warunki?” zapytała beznamiętnie Adrianna.
„Cóż”, powiedziała leniwie Madison. „Tata chce, żebym to ja za niego wyszła, ale ja tego nie chcę, więc ty wyjdziesz za niego zamiast mnie”.
Adrianna spojrzała na nią z niedowierzaniem.
„Tato, odmawiam”, powiedziała stanowczo Adrianna.
„Są problemy z firmą”, wyjaśnił sztywno Tom. „Umowa była taka, że Madison wyjdzie za Kaysona, aby pomóc ją uratować”.
„A ponieważ on nie wie, jak wyglądam”, dodała Madison z zadowolonym uśmiechem, „możesz zająć moje miejsce”.
„Nie”, warknęła Adrianna. „Nie mogę uwierzyć, że szantażujesz mnie moją przyszłością”.
„Nie masz żadnej przyszłości”, zakpiła Nancy. „Szczerze mówiąc, jestem bliska wyrzucenia cię z domu za to, jaka jesteś bezużyteczna i pozbawiona szacunku”.
Adrianna spojrzała na macochę, a potem na ojca, który jednak uparcie milczał. „Kim w ogóle jest ten człowiek?” zażądała odpowiedzi.
Madison uśmiechnęła się szeroko, podnosząc telefon i wyciągając go w jej stronę. „To jest Kayson”.
Twarz Adrianny zbladła, gdy wpatrywała się w zdjęcie, które przedstawiało starego, łysiejącego mężczyznę z laską, mającego z pewnością ponad sześćdziesiąt lat.
„Chyba nie mówicie poważnie”, wyszeptała.
Nancy skrzyżowała ramiona. „To nie jest kwestia wyboru. Jeśli chcesz iść na studia, wyjdziesz za pana Wellingtona zamiast Madison, albo wyniesiesz się z tego domu”.
„Ten dom należy do mojej matki”, warknęła Adrianna. „Niech Madison za niego wyjdzie. I tak jest przyzwyczajona do starszych mężczyzn, biorąc pod uwagę jej konto na OnlyFans i bogatych sponsorów”.
Madison zacisnęła pięści, ale to Nancy uderzyła pierwsza, mocno policzkując pasierbicę. Adrianna zareagowała bez namysłu, a gdy wezbrał w niej bunt, oddała uderzenie ze zdwojoną siłą.
„Adrianna!” ryknął Tom.
„Mam już dość tego, jak mnie traktujecie”, powiedziała Adrianna, a jej głos drżał z wściekłości. „I mam dość patrzenia, jak nic z tym nie robisz”.
***
Później, gdy Adrianna schodziła po schodach, Madison uśmiechnęła się do niej kpiąco. „Spójrz na siebie, wkrótce wyjdziesz za starego, brzydkiego mężczyznę”.
„Zabawne, że słyszę to od ciebie, Fiona”, odgryzła się Adrianna, używając starego przezwiska swojej przyrodniej siostry. Nie mogła powstrzymać się od myśli, że operacje plastyczne Madison wcale nie poprawiły jej wyglądu.
Kiedy spotkały się po raz pierwszy, Adrianna myślała, że Madison to chłopiec. Dojrzewanie całkowicie ją ominęło, a zmiana wyglądu dzięki operacjom sprawiła tylko, że prezentowała się jeszcze bardziej sztucznie.
„Cóż, zobaczymy, kto będzie śmiał się ostatni. Cieszę się, że udało mi się na to namówić Toma, bo przynajmniej nie będę tkwić z tym starym dziadem, który, jak słyszałam, nawet nie jest taki bogaty. Zgadza się spłacić dług taty tylko pod warunkiem, że ty za niego wyjdziesz”.
Adrianna przewróciła oczami i poszła dalej. Ślub z panem Wellingtonem oznaczałby chociaż ucieczkę z tego domu z dala od okrucieństwa, ale na samą tę myśl ścisnęło ją w żołądku.
Jakim człowiekiem był Kayson?
Nie miała pojęcia, w jak wielkich długach tkwił jej ojciec. Posiadał biuro podróży i współpracował z liniami lotniczymi, hotelami oraz z Airbnb. Jak mógł być aż tak zdesperowany?
Kiedy weszła do biura ojca, uważnie obserwowali ją nieznajomi mężczyźni w garniturach. Tom uśmiechnął się sztywno. „Madison, najwyższy czas, żebyś do nas dołączyła”.
Stary mężczyzna wstał powoli, opierając się na lasce.
„Miło cię poznać, Madison”, powiedział Kayson Wellington, a jego spojrzenie było zimne i oceniające. „Wyglądasz na mniej niż dwadzieścia jeden lat”.
Adrianna stała tam, podczas gdy Tom i Kayson omawiali szczegóły, i poczuła przypływ paniki, gdy starzec ogłosił, że ślub odbędzie się za tydzień. Umowa zawarta między jej ojcem a Kaysonem przyprawiała ją o mdłości.
Gdy Adrianna wróciła do swojego pokoju, ciężar podjętej decyzji mocno na nią spadł. Zaaranżowane małżeństwo nie było czymś, co kiedykolwiek sobie wyobrażała, a jednak teraz stało między nią a jedyną przyszłością, jaka jej pozostała. Leżała tej nocy w łóżku z jedną myślą wciąż powtarzającą się w jej głowie.
Nie było stąd wyjścia.
„Chyba że…”
Adrianna spakowała małą torbę, po czym wymknęła się przez okno. Jej serce biło mocno, gdy szła długim podjazdem na pustą drogę za bramą. Nie wiedziała, dokąd idzie, wiedziała tylko, że nie może tu zostać.
Bolały ją stopy, gardło piekło od płaczu, a strach zżerał ją od środka, gdy droga ciągnęła się w nieskończoność. Kiedy za jej plecami pojawiły się światła, spięła się, gotowa do ucieczki, ale samochód zwolnił, podjeżdżając do niej.
Mężczyzna pochylił się nad fotelem pasażera. „Wszystko w porządku?” zapytał, a jego głos był spokojny, niemal delikatny.
Zawahała się, a potem skinęła głową, gdyż zmęczenie wygrało z ostrożnością.
W samochodzie ciepło i cisza uśpiły jej zmysły. Zauważyła imię na ekranie deski rozdzielczej, gdy mężczyzna coś przestawiał. Kayson.
Zrobiło jej się niedobrze i na krótko wpadła w panikę, zanim uznała, że to musi być ktoś, kto pracuje dla mężczyzny, za którego miała wyjść. Ktoś wysłany, żeby sprowadzić ją z powrotem, ale mężczyzna się nie odwrócił, po prostu jechał przed siebie.
Zatrzymali się w małym przydrożnym barze. Po jednym drinku wypiła kolejnego, a gdy jej nerwy się uspokoiły, świat wydał się lepszy. Z jej ust wydobył się śmiech tam, gdzie jeszcze chwilę wcześniej były łzy.
Kiedy Adrianna obudziła się następnego ranka, pulsowało jej w głowie, a pokój był obcy. Druga strona łóżka była pusta.
Na szafce nocnej leżała koperta.
W środku znajdował się plik banknotów i krótka notatka.
Uważaj na siebie, dopóki znów się nie spotkamy.

Odkryj Galateę

Świąteczna rozkoszDla Ciebie wszystkoWalka o miłośćKumpel od nauki 2Wstrzemięźliwość

Najnowsze publikacje

Akademia Pierce Charming 2: Pocałunek z królem półbogów i inne złe decyzjeWalka o miłośćNie ruszaj mojej zabawki 2: Mecz AnyNie ma czegoś takiegoTo, co pozostaje: Historia Johna Bakera

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Billionaires & CEO

by Barb38

liczba książek: 4

Mafia /ToughGUY /CEO

by sleepy_potatoes_295

liczba książek: 12

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 8

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 63

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 156

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 6

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 79

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 68

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 11

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 73

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 37

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 19