Galatea Logo
ListyPomoc
Wilkołaki i zmiennokształtni
Mafia
Romans z miliarderem
Romans z dręczycielem
Powolnie rozwijający się romans
Od wrogów do kochanków
Romans paranormalny
Przeznaczeni sobie partnerzy
Historie sportowe
Powieści dziejące się na uniwersytecie
Historie o drugiej szansie
Zobacz wszystkie kategorie
Ocena 4,6 w App Store
Warunki korzystania z usługiPrywatnośćImprint
Galatea on FacebookGalatea on InstagramGalatea on TikTok
Cover image for Wyspa Belle 2: Najdroższa z nimf rzecznych

Wyspa Belle 2: Najdroższa z nimf rzecznych

Autorzy
C. Swallow
Lektury
15,9K
Rozdziały
25
Autorzy
C. Swallow
Lektury
15,9K
Rozdziały
25
🔺Trójkąty🎭Dramatyczne🧙‍♂️Paranormalne i fantasy👑Rodzina królewska i arystokraci🧜🏼‍♀️Syreny

Sophie, samotna rzeczna nimfa, strzeże sierocińca ukrytego głęboko w jej bagnie. Jej świat pełen jest mchu, krabów i spokojnych wód – ale w snach wciąż słyszy szepty Ciemności, przed którą nie może uciec. Wtedy pojawia się Ezra, syreni książę w pogoni za skarbem, który zamiast niego odkrywa ją. Jego urok skrywa tajemnice, a obietnica, że odkryje jej sekrety, może zapoczątkować coś potężnego... albo uwolnić klątwę, której tak bardzo się obawia. Rozdarta między bólem serca a przeznaczeniem, Sophie musi zdecydować, czy otwarcie przed nim swojego strzeżonego świata ją uzdrowi, czy też zniszczy. W starciu wód i przypływów, czy miłości można zaufać – a może to po prostu kolejny sztorm, który tylko czeka, by uderzyć?

Cenne znalezisko

SOPHIE

Wilgoć. Mech. I małe kraby pustelniki. Układam je jeden na drugim na szczęście. Zawsze nadaję im imiona, kiedy to robię.
„Juniper, na uzdrowienie”. Kładę pierwszego kraba. „Goop, na bezpieczeństwo. Keeper, na ukrycie. Forest, na osłonę. Mały, zepsuty i trochę martwy Nemphyus, dar dla Boga Śmierci”. Pięć ułożonych krabów pustelników. Wszystkie nagle spadają. Odwracam się od brzegu bagna w stronę lilii wodnych i krystalicznie czystej wody. Trzymam w ramionach ciało wzdętego mężczyzny.
Jest martwy.
Wyciągam go z wody. Kładę go na trzcinach, które zebrałam na jego miejsce spoczynku. Jestem mała, ale moja siła jest ogromna.
Teraz leży tutaj, żeby zjadły go robaki. Zwierzę lądowe w końcu odpoczywa na lądzie.
„Dobranoc” – szepczę. Odpływam w głąb rzeki, z powrotem na moje mokradła.

EZRA

Ona jest najsłodszą istotą, jaką w życiu widziałem. Ma wielkie, ametystowe oczy.
Ale układa też małe kraby i szepcze do nich dziecinne historie. A może to po prostu jej własna wersja klątwy albo zaklęcia.
Potem odwraca się i wyciąga z wody moją martwą ofiarę. Rzuca przy tym bezczelne pożegnanie. To podniecające. Mój kutas od razu robi się twardy jak kamień.
Ona jest bardzo dziwna.
Z jej głowy wyrastają małe rogi, podobne do jeleniego poroża. Jej jasne, zielone włosy są długie i pełne rzecznych kwiatów. Ale ona nie ma ogona. Czy ma błony pławne między palcami u stóp?
Na Głębiny...
Ona na pewno nie jest syreną.
Jest czymś zupełnie innym.
Ja jestem erebosem. Lubię pożerać małe syreny. Ale nie wiem, czym jest ta dziewczyna. Dlatego waham się, czy spróbować ją zabić.
Moja matka byłaby zawiedziona moimi zamiarami. Jednak ojciec byłby dumny z tego, jak poddaję się mojemu drapieżnemu instynktowi.
Moje ucho lekko drga. Słyszę za sobą udawany śpiew ptaka. To moje plemię wzywa mnie do powrotu.
Moi przyjaciele erebosowie i ja szukaliśmy przygód poza oceanem. Właśnie dlatego osiedliliśmy się w pobliżu tego miejsca. To nawiedzone bagno w głębi lądu.
Wracam do nich, a każdy mój krok jest bezszelestny.
Najpierw dostrzegam Merwyna. Wyleguje się przy ognisku, a jego dziewczyna syrena obciąga mu fiuta.
Przewracam oczami. On się tym chełpi, a jego przenikliwe spojrzenie leniwie ślizga się po mnie.
Coraline nigdy nie przestaje się do niego łasić. Na początku to było urocze, ale teraz tylko mnie wkurza.
„Kończycie kiedyś?” – syczę, jawnie kpiąc z nich obojga.
„Jesteś pierdolonym prawiczkiem i księciem. Nawet nie próbuj mnie wkurwiać”. Merwyn przewraca się na plecy i wydaje z siebie przeróżne dźwięki. Chce, żeby reszta je usłyszała i mu odpowiedziała.
„Prawiczkiem?” Próbuję nie parsknąć głośnym śmiechem. „Właśnie w to chcę, żeby inni wierzyli, ty pstrągi chuju. Cora dosłownie zlizuje ci łuski z jaj”. Uśmiecham się z wyższością. Merwyn szybko odpycha ją od siebie i siada, żeby to sprawdzić.
„Argh, NIE MA KURWA MOWY”. Merwyn zrywa się na równe nogi i odchodzi. Cicho przeklina pod nosem.
„Znaleźliście jakieś jedzenie?” – pytam pozostałych. Wyłaniają się z mgły, wyglądając na bladych i bardzo głodnych.
„Nie”. Titan powoli prowadzi ich przez trzciny. Jest moją prawą ręką i najlepszym przyjacielem. „Ale wytropiliśmy pewnych ludzi. Mieszkają w jakimś domu na bagnach, trochę dalej w górę rzeki. Moglibyśmy ich zjeść”.
„Mam dość śmiertelnej krwi. To dla mnie stanowczo za mało”. Ula siada tuż obok mnie. To moja druga najlepsza przyjaciółka. Woli jednak towarzystwo syren niż erebosów.
„Ja znalazłem coś innego” – uśmiecham się szeroko. „Jakąś wodną wróżkę”.
„Nimfę rzeczną?” Merwyn od razu wraca i cicho warczy. „One nawet nie istnieją, Ezra. Masz teraz jakieś przewidzenia? Musimy wracać prosto do Głębin”.
„Miała błony pławne i małe rogi” – ignoruję go i opowiadam im o tym, co widziałem. „I śpiewała do małych krabów”. Jakie to w sumie zabawne.
„Posmakowałeś jej?” – pyta szybko Ula, prawie śliniąc się na samą myśl.
„Nie. Nie wiem, czy czasem nie jest trująca” – mruczę pod nosem. Myślę w duchu, że to całkiem możliwe.
„Nie zadzieraj z rzecznymi nimfami”. Merwyn znowu siada przy ognisku i zaczyna nalewać nam świeżej wody. „W bajkach, których nas uczyli, miały cichy i bardzo groźny temperament. Podobno zabijają z uśmiechem na ustach”.
„Ja też to robię” – wtrącam się szybko. „Do czego właściwie zmierzasz?”
„Dziwne to zdecydowanie mało powiedziane” – dodaje Titan znacznie poważniejszym tonem. „Koralowe syreny są bardzo dziwne. Ale nimfy wcale takie nie są. One są pod każdym względem zupełnie inne”.
„Gdzie o tym w ogóle słyszałeś?” – syczy Ula w stronę Merwyna.
„W Rybiej Szkole, to chyba jasne”. Cora znowu próbuje się przytulić do Merwyna. On jednak ma już dość romansów i odsuwa się od niej na ich wspólnej kłodzie.
Cora marszczy brwi w zaborczym geście. Zwija palce w pięści, usilnie próbując powstrzymać ogarniającą ją wściekłość.
„Niech każdy śpi z jednym okiem otwartym” – wtrąca Titan. Kładzie się, a do jego boków od razu tulą się trzy syreny. „Te mokradła kryją naprawdę wiele nieprzewidzianych niebezpieczeństw. Ezra, zapomnij o tej nimfie. Masz obowiązek pozostać przy życiu. Lily mnie zabije, jeśli wypijesz jakąś zatrutą krew. A Eros na pewno pozabija nas wszystkich. I przestań w końcu włóczyć się bez towarzystwa”. Titan jest ode mnie starszy o dziesięć lat. Jest moim mądrym mentorem. Ale w takich chwilach mam ochotę po prostu opuścić plemię.
Jest z nim fajnie, tylko kiedy dobrze się bawimy. Gorzej, gdy prawi mi nudne kazania o tych pieprzonych zasadach.
Zawsze za mną chodzą.
A ja tak naprawdę nigdy nie potrzebuję ich stałego towarzystwa.
Jednak w dużej grupie zawsze jest bezpieczniej. Zwłaszcza dla tych, którzy na pewno padliby ofiarą mojego apetytu, gdyby ciągle nie odciągali mojej uwagi od mojej własnej natury.
Mój głód jest bardzo krwawy, drapieżny i absolutnie pochłaniający. Głód syreniej krwi doprowadza większość erebosów do bardzo dziwnych zachowań, w miarę jak coraz bardziej dorastają.
Mówią mi, że ten stan pogarsza się z wiekiem. Trwa to począwszy od wczesnej młodości aż do osiągnięcia pełnej dorosłości.
Właśnie nadszedł mój czas, by wejść w swoje najlepsze lata.
Historie mojego ojca o krwawych rzeziach na morzach są absurdalnie zabawne.
Jestem dokładnie taki sam jak on. Mam tylko wrodzoną cierpliwość po matce.
To jest chyba jedyna urocza cecha w moim charakterze.
Nie lubię się wcale spieszyć z moją ofiarą.
Postanawiam, że jutrzejsza noc będzie po prostu idealnym momentem.
Zapoluję na tę rzeczną dziecinę, kiedy tylko będę na to w pełni gotowy.
Ona na pewno też jest już dorosła. Mimo to zachowuje się jak głupiutkie niewiniątko... Czyżby ukrywała morderczy instynkt?
Muszę się o tym jak najszybciej przekonać. Oczywiście zanim umrze między moimi ząbkowanymi, ostrymi jak brzytwa kłami.

Odkryj Galateę

Strzał w ciemności: ChronionyMr. Boss ManArtystka i gwiazda sportuJekyll i Hyde 1: Milczące duszeSyrenia córka Króla Alfy

Najnowsze publikacje

Róża diabła 2: Miłość w kajdanachNiezłomni i żarliwiZałamani 3: Złamani na zawszeLuna de Verano Księga 1: Mate AlfyZwiązani krwią i przeznaczeniem

Listy książek

Wyświetl wszystko

Sięgnij do kolekcji romansów przygotowanych przez naszych czytelników

Ksiązki które czytam

by Magdalena gajewska

liczba książek: 365

Vivienne Wren

by goshka

liczba książek: 7

Najlepsze

by IwonaT

liczba książek: 62

Zakończona

by Hinatka118

liczba książek: 157

Jen Cooper

by goshka

liczba książek: 11

Annie Wipple UpP

by Izabela28

liczba książek: 4

Evelyn Miller

by goshka

liczba książek: 6

Brak zakończenia

by Hinatka118

liczba książek: 81

Całe

by Aassiiaa

liczba książek: 69

Bestsellery

by Agnieszka

liczba książek: 15

Czytam

by Iwonna

liczba książek: 11

Gotowe

by Marlena R

liczba książek: 20

Fajne

by soft_melon_300

liczba książek: 74

Fajne

by Aleksandra W

liczba książek: 34

Czekające

by Martita

liczba książek: 11